HotSpot w Kawiarni- absolutne MUST HAVE

Coraz więc osób pracuje przez Internet. Dzięki smartfonom i netbookom, biuro jest zawsze z nimi. Coraz częściej kryterium wyboru miejsca aby ugościć się w nim na kawie jest pytanie „Przepraszam, czy działa u Państwa WiFi?”. Mimo, że mamy XXI wiek i wydawać by się mogło, że mało kto wyobraża sobie funkcjonowanie bez Internetu, nie wszędzie jeszcze słyszy się odpowiedź twierdzącą.

Tym wygrywają sieciówki. HotSpoty działają u nich zwykle bez zarzutu. Na Świętojańskiej w Gdyni chętnie usiadłabym w którejś z rodzimych kawiarni w otoczeniu pastelowych ścian…..gdyby nie fakt, że WiFi w nich nie było. Ale było w Starbucksie- działające bez zarzutu, z dużymi fotelami i kawą z syropem kokosowym w pakiecie. Na Rynku w Krakowie- jedynym miejscem z działającym WiFi, które do tej pory znalazłam jest McDonald. Obok niego jest też KFC- prawdopodobnie jedyne KFC na świecie, w którym nie ma Internetu wcale. W holu głównym Warszawy Centralnej, obok McDonalda otworzył się bar z domowym jedzeniem w rozsądnej cenie- super miejsce jeśli spieszymy się w przesiadkach i nie lubimy hamburgerów. Pewnego razu, będąc w drodze, musiałam skorzystać z laptopa aby zatwierdzić zmiany na nowej stronie. Widzę na drzwiach naklejkę WiFi, wchodzę do owej jadłodajni i pytam grzecznie „Przepraszam. Czy mają Państwo gniazdko przy którymś stoliku?” , na co usłyszałam odpowiedź: „Gniazdka są na tych słupach ale WiFi nie działa…”. Podziękowałam….i chcąc nie chcąc kolejny raz skorzystałam z McDonaldowego HotSpota z kawą i frytkami w pakiecie.

Nie przez przypadek najbardziej obleganym miejscem na pracowite spotkania w Olsztynie stało się House Cafe. W godzinach popołudniowo-wieczornych oblegane przez klientelę randkowo-plotkarsko-towarzyską, od rana gości klientów przesiadujących w nim z laptopem przed sobą. Niesamowite, że właściciele wszystkich baro-kawiarni na Starówce nie wyciągnęli jeszcze wniosku dlaczego tak się dzieje i idąc śladem dużego napisu na szybie „Free WiFi”, nie zainwestowali w routery żeby również im dali zarobić freelancerzy i inni dobijający targówprzy porannej kawie. W każdym lokalu, który posiada kamery, terminal płatniczy itp. Internet być musi- dlaczego więc nie zainwestować tych 100zł w router i 20zł miesięcznie w szybsze łącze, które można udostępnić klientom? Na pewno zwróciłoby się już w zysku z kaw sprzedanych rankiem pierwszych dni miesiąca.

Bezkonkurencyjny w HotSpotowej rywalizacji okazuje się więc sopocki Monciak. Tam, w odróżnieniu do innych miast, w których zdarzyło mi się poszukiwać przyjemnego miejsca na pracowitą kawę, ciężko znaleźć kawiarnię, w której WiFi nie ma albo nie działa. Moje ulubione miejsce– Kava – mimo, że otworzyła się tuż obok sieciowej Costa Coffe, co mogłoby się wydawać samobójstwem, szybko zyskała stałych klientów, którzy cenili sobie to miejsce za ciszę i spokojną możliwość połączenia pracy z pyszną kawą w ręku. Był czas kiedy praktycznie codziennie zostawiałam tam 14 zł za kawę z croissantem, spotykając te same twarze, znając kelnerki i zawsze wiedząc gdzie się wybrać kiedy musiałam się nad czymś skupić.

Freelancerzy, osoby prowadzące swoje działalności, umawiający się na spotkania, piszący i lubiący dobre latte o poranku….Osobników takich jak ja jest coraz więcej. Możemy być zarobkiem w rannych porach. Wystarczy inwestycja w HotSpot i informację na drzwiach, że właśnie u Was działa! Chętnie wpadnę….na kawę i WiFi 🙂

2 thoughts on “HotSpot w Kawiarni- absolutne MUST HAVE

  1. A to nie jest tak, że każdy freelancer ma w telefonie 3GB internetu, własnego, bezpieczniejszego i szybszego niż ten z kawiarni? Z telefonu można zrobić hot-spota, i cieszyć się kawa w każdej ulubionej kawiarni:).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *